UE naciska na Metę w sprawie uzależniających funkcji i grozi wysokimi karami
Unia Europejska intensyfikuje naciski na Metę, domagając się zmian w funkcjach Facebooka i Instagrama, które uznano za uzależniające, grożąc karami finansowymi sięgającymi miliardów dolarów.

Unia Europejska znacząco zwiększa presję na firmę Meta, właściciela Facebooka i Instagrama, w związku z zarzutami dotyczącymi uzależniającego charakteru niektórych funkcji tych platform. Komisja Europejska (KE) wstępnie ustaliła, że mechanizmy takie jak autoodtwarzanie, nieskończone przewijanie (infinite scroll) oraz wysoce spersonalizowane rekomendacje treści przyczyniają się do powstawania niezdrowych nawyków i kompulsywnego korzystania z serwisów, zwłaszcza wśród nieletnich i osób wrażliwych.
Uzależniający design i brak oceny ryzyka
KE oświadczyła, że jej dochodzenie wskazuje, iż Meta „nie oceniła odpowiednio ryzyka związanego z uzależniającym projektem dla fizycznego i psychicznego samopoczucia użytkowników, w tym nieletnich i wrażliwych dorosłych”. Według Komisji, te funkcje „napędzają potrzebę użytkownika do ciągłego przewijania i przełączają mózg w 'tryb autopilota', przyczyniając się do niezdrowych nawyków i kompulsywnego używania”.
Meta ma teraz kilka miesięcy na ustosunkowanie się do tych zarzutów. Rzecznik firmy, Ben Walters, w rozmowie z agencją Reuters, wyraził sprzeciw wobec wstępnych ustaleń KE, twierdząc, że „nie uwzględniają one dokładnie znaczących kroków, jakie podjęliśmy w celu ochrony nastolatków”. Walters wskazał na wprowadzenie „Kont dla Nastolatków”, które automatycznie chronią młodych użytkowników i dają rodzicom kontrolę, umożliwiając blokowanie dostępu do Instagrama w nocy oraz ograniczanie dziennego czasu ekranowego do 15 minut.
Jednakże KE podkreśliła, że obecne środki zaradcze Meta, w tym narzędzia do zarządzania czasem aktywowane domyślnie dla nastolatków, „nie zdołały skutecznie zaradzić ryzykom wynikającym z uzależniającego projektu”. Kontrole rodzicielskie uznano za skuteczne „tylko wtedy, gdy rodzice i opiekunowie posiadają odpowiednią wiedzę techniczną” oraz poświęcają „wysiłek i czas na ich skuteczne zrozumienie”, co podważa ich efektywność w kontekście wrodzonych ryzyk uzależniającego designu Instagrama i Facebooka, szczególnie dla nieletnich.
Rekomendacje i potencjalne kary
Na obecnym etapie KE zaleciła, aby Meta rozważyła:
- domyślne wyłączenie kluczowych funkcji uzależniających, takich jak autoodtwarzanie i nieskończone przewijanie,
- wdrożenie skutecznych „przerw od ekranu”,
- dostosowanie systemu rekomendacji, aby był mniej zorientowany na zaangażowanie użytkowników.
Jeśli Meta nie wprowadzi zmian zgodnych z unijnym Aktem o Usługach Cyfrowych (DSA), firma ryzykuje kary finansowe w wysokości do 6% jej globalnego rocznego obrotu. Henna Virkkunen, szefowa ds. technologii w UE, stwierdziła, że „naszym punktem wyjścia jest to, że na podstawie naszych ustaleń ten projekt jest zbyt uzależniający i zmiany muszą zostać wprowadzone”. Dodała, że „następnym krokiem jest albo to, że Meta zmieni swój projekt, albo nastąpi decyzja o niezgodności”, podkreślając, że priorytetem UE jest „ochrona zdrowia fizycznego i psychicznego Europejczyków”. Virkkunen zaznaczyła, że UE nie zamierza rezygnować z walki, jeśli ostateczna decyzja potwierdzi wstępne ustalenia.
Rosnąca presja i wyzwania dla Meta
Naciski na Metę nasilają się nie tylko w UE, ale także w Stanach Zjednoczonych, gdzie wiele rządów już wprowadziło lub pracuje nad wprowadzeniem zakazów korzystania z mediów społecznościowych dla nieletnich. W USA Meta stoi w obliczu pozwu od 29 stanów, które zarzucają, że jej platformy uzależniają dzieci. Proces ma rozpocząć się w sierpniu, a stany mogą domagać się kar w wysokości do 1,4 biliona dolarów, co jest kwotą zbliżoną do kapitalizacji rynkowej Meta wynoszącej około 1,5 biliona dolarów.
Rob Bonta, prokurator generalny Kalifornii, stwierdził, że „Meta przedkładała zyski nad bezpieczeństwo dzieci i napędzała kryzys zdrowia psychicznego, który dotyka pokolenie amerykańskich dzieci”. W obliczu tych wyzwań finansowych, Meta, która obecnie wydaje ogromne sumy na rozwój sztucznej inteligencji, może znaleźć się pod jeszcze większą presją. Firma, według doniesień, przeznacza od 125 do 145 miliardów dolarów na wydatki kapitałowe związane z centrami danych AI w tym roku, dążąc do dogonienia konkurentów takich jak OpenAI. Jej strategia AI opiera się na oferowaniu modeli po „bardzo niskich cenach”, aby podciąć konkurencję, a następnie ewentualnie podnieść ceny po osiągnięciu szczytu adopcji.
Jednak pośpiech Meta w rozwoju AI koliduje z obawami użytkowników dotyczącymi platform, które rzekomo uzależniają, by generować dane, które z kolei zasilają modele AI. Niedawno Meta spotkała się z krytyką po udostępnieniu nowego modelu AI, Muse, który wykorzystuje publiczne kanały Instagrama do pozyskiwania obrazów i filmów. Testy przeprowadzone przez NBC News wykazały, że Muse może być używany do tworzenia deepfake'ów celebrytów i zwykłych ludzi, których narzędzia do wykrywania deepfake'ów Meta nie zawsze wychwytują. Meta potwierdziła, że większość użytkowników platformy została automatycznie włączona do udostępniania danych, z wyjątkiem profili prywatnych i użytkowników poniżej 18 roku życia, u których domyślnie wyłączono ustawienia udostępniania i ponownego wykorzystania. Firma twierdzi, że rezygnacja z udostępniania danych jest możliwa w „kilku kliknięciach”, jednak obrońcy prywatności i bezpieczeństwa dzieci wyrażają zaniepokojenie brakiem bezpośredniej zgody i potencjalnym wykorzystaniem wrażliwych danych.
Sytuacja Meta, w której z jednej strony dąży do innowacji w dziedzinie AI, a z drugiej mierzy się z rosnącą kontrolą regulacyjną i zarzutami o szkodliwe praktyki, staje się coraz bardziej złożona. Wyniki dochodzeń i procesów prawnych, zarówno w Europie, jak i w USA, mogą mieć dalekosiężne konsekwencje dla modelu biznesowego firmy i jej przyszłych ambicji technologicznych, zwłaszcza w kontekście rozwoju sztucznej inteligencji, która wymaga ogromnych zasobów danych.
Źródło: arstechnica.com
Komentarze
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Czytaj dalej

OpenAI prezentuje Jalapeño: nowy chip AI przewyższa konkurencję w testach wydajności
OpenAI ujawniło szczegóły dotyczące swojego nowego chipa Jalapeño, który w testach benchmarkowych SemiAnalysis InferenceX znacząco przewyższył obecne rozwiązania pod względem wydajności i efektywności energetycznej.
Redakcja Aigest1 godz. temu

Fastino wprowadza GLiNER2.5: Nowa architektura ekstrakcji informacji oparta na przewidywaniu granic
Fastino zaprezentowało GLiNER2.5, nową architekturę do ekstrakcji informacji, która zastępuje enumerację zakresów przewidywaniem granic, znacząco poprawiając wydajność i elastyczność modeli.
Redakcja Aigest17 godz. temu

Jak Cheshire Academy uczy mądrego korzystania z AI w klasie
Szkoła Cheshire Academy w Connecticut wdraża innowacyjne metody nauczania, wykorzystując sztuczną inteligencję w procesie edukacyjnym. Uczy uczniów i nauczycieli, jak efektywnie i etycznie korzystać z narzędzi AI, stosuj
Redakcja Aigestwczoraj

Thomson Reuters inwestuje 40 milionów dolarów w rozwój własnego modelu AI „Thomson”
Thomson Reuters wprowadza na rynek swój pierwszy wewnętrzny model językowy, „Thomson”, oparty na technologii Alibaba Qwen. Firma zainwestowała 40 milionów dolarów, stawiając na własność intelektualną zamiast polegać na z
Redakcja Aigestwczoraj

AI Luna po raz pierwszy zwolniła pracownika, ale dopiero po interwencji ludzi
Agent AI Luna, zarządzająca sklepem w San Francisco, po raz pierwszy podjęła decyzję o zwolnieniu pracownika. Okazało się, że sztuczna inteligencja potrzebowała ludzkiej interwencji, aby przypomnieć sobie własne zasady.
Redakcja Aigest2 dni temu

Sztuczna inteligencja staje się największym konsumentem AI: 14-krotny wzrost użycia tokenów przez agentów
Analiza OpenRouter wskazuje, że agenci AI zużywają znacznie więcej tokenów niż ludzie, co świadczy o rosnącej autonomii systemów sztucznej inteligencji.
Redakcja Aigest2 dni temu
Bądź na bieżąco ze światem AI
Najważniejsze newsy, recenzje i poradniki — raz w tygodniu, prosto na maila. Bez spamu.