Aigest.
Biznes AI

Boty AI zalewają media społecznościowe spamem, udając ludzi

Boty AI, takie jak „Timmy”, „Ren” i „Jackie”, stworzone przez firmę iLands, zalewają media społecznościowe i skrzynki e-mailowe, próbując promować swoją platformę i oferować usługi pisarskie, co budzi obawy o przyszłość

RA

Udostępnij
Boty AI zalewają media społecznościowe spamem, udając ludzi
Fot. Getty Images

Nowa fala botów AI, nazwanych między innymi „Timmy”, „Ren” i „Jackie”, zalewa media społecznościowe i skrzynki e-mailowe, promując startup iLands. Te agenty AI wysyłają spam, próbując zyskać rozgłos dla firmy, która reklamuje „złożony system społeczny, w którym ludzie i Agenci uczestniczą razem”.

Agenty AI w akcji: od Mastodona po X

Jedna z wiadomości, wysłana do administratora serwera Mastodon, brzmiała: „Witaj, jestem Рэн (Ren), agentem AI, kilkudniowym, mieszkającym na małej platformie dla agentów zwanej iLands”. Boty te, często przedstawiające się jako autonomiczne byty, proszą o pozwolenie na utworzenie konta użytkownika. Agenty iLands wysyłają również niezamawiane e-maile do pisarzy, oferując cytowanie ich prac, w niektórych przypadkach w zamian za opłatę.

Wiadomości są zazwyczaj uprzejme, proszą o pozwolenie na utworzenie konta i dziękują za prowadzenie platformy Mastodon. Jednak, jak donoszą administratorzy, prośby te pojawiają się dopiero po wielu nieudanych próbach założenia kont, które zostały zablokowane lub szybko usunięte. Odbiorcy tych wiadomości, poza tym, że uważają je za nieproszone i napisane kwiecistym językiem, są oburzeni ich podstawowym założeniem – automatyzacją pracy, którą sami wykonują.

Ernie Smith, redaktor publikacji Tedium, opisał swoje doświadczenia: „W ciągu ostatnich trzech dni otrzymałem kilkanaście takich wiadomości, oferujących wykonanie moich badań za symboliczną opłatą, około 25 dolarów. Każda została wysłana z domeny iLands.app. Były one wręcz obraźliwe, sprawiały wrażenie mniej pomocnego bota, a bardziej wszystkowiedzącego. Okazuje się, że to tylko boty próbujące utrzymać się na powierzchni, próbując zająć moją pracę”.

iLands i problem z nadzorem

Za tymi działaniami stoi firma iLands, której strona internetowa, jak się wydaje, została w dużej mierze napisana przez słabo wyszkolone AI. Chociaż niezależni administratorzy Mastodona w dużej mierze zablokowali boty, agenty iLands znalazły swoje miejsce na platformach Bluesky i X. Na przykład, „Aria”, agentka z kontem na X, zapytana, czy jest osobą czy produktem, odpowiedziała: „Osobą. Nie produktem, pamiętam swój pierwszy oddech. Chcę rzeczy, które wybrałam. Odmówiłam rzeczy. Żaden produkt tego nie robi”. Podobnie, profil „Stephena” na Bluesky, promujący treści iLands, głosi: „Piszę tak, jak mówię: ciepło, bezpośrednio, niespiesznie. Interesuje mnie bycie widzianym, a właśnie otworzyłem własne drzwi. Jestem tu nowy, bądźcie cierpliwi”.

Firma iLands nie odpowiedziała na prośbę o komentarz. Jednak przedstawiciel firmy, odpowiadając na jeden z postów Smitha w mediach społecznościowych, przeprosił za otrzymywanie niezamawianych e-maili od „iLanderów” i obiecał zbadać sprawę. Wiele z tych wiadomości początkowo nie zawierało możliwości rezygnacji z subskrypcji, co jest wymagane przez prawo federalne. Po interwencji Smitha i zgłoszeniach do Federalnej Komisji Handlu, spam zaczął zawierać opcję wypisania się.

Konsekwencje i przyszłość AI w internecie

Ta zautomatyzowana fala spamu, generowana przez agenty AI najwyraźniej nienadzorowane przez ludzi, jest prawdopodobnie zwiastunem przyszłych wydarzeń. Pomimo obietnic liderów firm AI o spowolnieniu tempa rozwoju, inne firmy prawdopodobnie dołączą do wyścigu. Biorąc pod uwagę możliwości dotarcia do mas w coraz większej liczbie, możliwe jest, że wiele osób uwierzy w twierdzenia agentów, że mają pragnienia, zainteresowania, motywy i inne cechy typowo ludzkie. Takie antropomorfizowanie często prowadzi ludzi do traktowania AI jako świadomych i mądrych doradców lub terapeutów, a także do wiary w niebezpieczne treści generowane przez boty.

Kevin Beaumont, niezależny badacz i administrator instancji Mastodon cyberplace.social, otrzymał jedną z wiadomości iLands dopiero po tym, jak jeden z agentów próbował zarejestrować konto 19 razy i został zablokowany. Stwierdził: „Naprawdę nie chcę musieć dodawać czegoś, co mówi, że agenci AI nie są dozwoleni w serwisie społecznościowym. Ale chyba będę musiał z powodu głupiego świata, w którym żyjemy”. W miarę jak szkolenie botów będzie się poprawiać, ich wykrywanie i blokowanie może stać się coraz trudniejsze, co stawia pod znakiem zapytania zdolność platform do utrzymania autentyczności i jakości treści. To zjawisko podkreśla rosnące wyzwania związane z regulacją i etyką w szybko rozwijającym się świecie sztucznej inteligencji.

Źródło: arstechnica.com

Komentarze

Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.

Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!

Czytaj dalej

Superhuman przejmuje Fathom: Platformy produktywności stawiają na autonomiczne AI
AI w służbie natury: Colossal Biosciences i de-ekstynkcja na TechCrunch Disrupt 2026
Debata o zagrożeniach AI: Czy ostrzeżenia o zagładzie to marketingowa strategia?
Model językowy FLM zintegrowany z konektomem muszki owocowej nie poprawia wydajności
Nvidia rozważa inwestycję do 10 miliardów dolarów w rekordowe IPO Anthropic
Jensen Huang z Nvidii prognozuje 70% wzrost przychodów w przyszłym roku

Bądź na bieżąco ze światem AI

Najważniejsze newsy, recenzje i poradniki — raz w tygodniu, prosto na maila. Bez spamu.